Rajd Samochodów Terenowych, Ostrzyce 2003 r.


Na letnią edycje Ostrzyc, która oferowała trzy zróżnicowane odcinki wybraliśmy się z Andrzejem w G-klasse (miałem przyjemność pilotować), Frelkami w Uazie, Mariuszem w Uazie oraz z Komórą i Czarkiem w Uazie z “kosmicznymi” oponami na tylnej osi. Tradycyjnie zjechało się naprawdę dużo aut z bliska i daleka, pojawiły się G-klasse, Jeepy, Uazy, Gazy, Suzuki, auta fabryczne i przerabiane. Pogoda dopisywała, pierwsza próba tradycyjnie zlokalizowana była pod pensjonatem, najwięcej kłopotów sprawiały ostre nawroty i krótkie hopki usytuowane na ostatniej prostej, wszystkim naszym załogom poszło nieźle. Kolejna próba to nachylone fragmenty trawiaste przeplatane nawrotami w sypkim piasku, również było OK. Ostatnia próba to podmokła łąka, na której szyki pomieszał krótkotrwały obfity deszcz skutecznie zmieniający geometrie przejazdu. Po zaliczeniu wszystkich prób przyszła pora na upalanie aut w baaardzo podmokłej łące położonej przy pensjonacie, zabawa była przednia. Bardzo dobrze radził sobie Andrzeja w G-klasse, przebojem okazały się przejazdy Komóry w Uazie, który wykorzystywał moc swych opon i jeździł jak chciał, gdzie chciał i kiedy chciał. Nie obyło się bez wyciągania wielu aut, było super. Po szaleństwach przyszła pora na posiłek i oczekiwanie na wyniki…. Warto było, Mariusz był 19-ty, Komóra 13-ty, Frelki 12-te,  Andrzej wraz ze mną 2-gie, dodatkowo Komóra z Czarkiem otrzymali tytuł Fair Play za wielokrotną pomoc w wyciąganiu innych aut. Wygrał Rogaty z synem. Gratulacje 😉

Cóż tu pisać, zapraszam na film 😉

Pozdrawiam terenowo.

Seba 4×4

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *