GAZ 69, “odnowa biologiczna” część XXXVI… ;)


Kolejne popołudnie spędzone w garażu pozwoliło na prawie całkowite rozebranie pierwszego przedniego mostu. Mowa o tym z hamulcami bębnowymi i zwrotnicami od UAZ-a. Szło nie najgorzej, ale….. Zawsze musi być jakieś ale i potrzeba użycia palnika, który nie dał rady i trzeba było ciąć śruby i nie tylko….. Ale o tym w opisach pod zdjęciami. Na szczęście końcówki drążków dzięki ściągaczowi poddały się szybko 😉 Jutro rozpołowienie mostu (jak olej ścieknie) i zabranie się za kolejny most, ten z hamulcami tarczowymi i zwrotnicami od GAZ-ika. Zobaczymy co wyjdzie, a co nie….. Zapraszam:

No to zabieramy się za brudaska…. Po rozebraniu będzie co czyścić 🙂

Tzw. sprzęgiełka manualne pozwolą w przyszłości zaoszczędzić nieco paliwa…. 😉

Ach te pojedyncze cylinderki…. 😉

 

Pierwsze klamoty odłożone 😉

Oczywiście palnik trzeba było grzać….. Jakże inaczej 😉

Nie wszystko udało się odkręcić…. Te śruby raczej nie były odkręcane od “fabryki”…. Najpierw było cięcie, potem napawanie…..

No to próbujemy……

Poszły wszystkie… Druga strona oczywiście tak samo musiała być potraktowana…..

“Spuszczanie” oleju….

Będzie co myć….. 🙁

Pozdrawiam terenowo.

Seba 4×4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *