GAZ 69, “odnowa biologiczna” część XXXVII… ;)


No i mosty rozebrane 😉 Ten drugi poddał się bez problemu, wszystkie śrubki dały się odkręcić, pomógł w tym klucz udarowy. Oczywiście okazało się, że mam most od Gazika i od Uaza (chyba już pisałem to….), żeby było ciekawiej, po rozebraniu wyszło na jaw, że ten mocniejszy (czterosatelitowy) niestety ma jeden feler…. Jest to widoczne na zdjęciach… Tak więc okazuje się po raz kolejny, że tylko zakup dwóch Gazików pozwoli na złożenie jednego 😉 Po rozbiórce było trochę mycia i sprzątania stołu oraz czyszczenia narzędzi. Uszczelniacze wewnętrzne półosi zamówione, jutro pokombinuję z ewentualnym przełożeniem koła zębatego i ataku….. Może się uda 😉 Ciekawostką były hamulce przerobione na tarczowe…. Moze ktoś je kupi za symboliczną opłatą, wyglądają na dość dobrze zrobione. Tyle na dziś…..

 

Może podrdzewiałe, ale wbrew pozorom tarcze nówki…

Mocowanie nawet daje radę…

I druga strona 🙂

Tak wygląda komplet z lewej strony….

I komplet z prawej strony 😉 Półośki całkiem OK, kamienie i ich tulejki również, nadzieja 😉

A tu małe “ała”…..

I takie drobne ślady na kole zębatym….

Na pożegnanie dwa kółeczka 😉 Błyszczą się 😉

Pozdrawiam terenowo.

Seba 4×4

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *