Czasu mało, części nie dochodzą, palec zbity jak diabli…….. I weź tu rób…… Mimo to powoli szlifuję, sprzątam, zakładam “kastę” na ramę (czekam na podkładki pod nadwozie) i tak w koło….. Sądzę, że w sobotę przymocuję nadwozie i będę mógł trochę działać dalej 😉
Póki co kilka fotek z “drugiej strony Księżyca”….. 😉 Cały czas widziałem to od dołu, teraz można zajrzeć pod siedzenia 😉

Tu będzie drugi bak…..

Podłoga pod siedzeniem kierowcy…..

Pod nogami kierowcy….

I ostatnie…..

Pierwsze maskowanie progu…. 😉
Pozdrawiam terenowo.
Seba 4×4
