GAZ 69, “odnowa biologiczna” część XLIV… ;)


Jako, że rano jechałem Kijanką z przyczepką do Bydgoszczy, to zapału na prace nie było dużo….. 😉 Na serio – wyjechałem o 5 00, wróciłem o 9 00. Całkiem nieźle, jak na 250 km 😉 Po powrocie udałem się do garażu by obciąć “stelaż” (zamocowany na stałe) i ocenić zakres prac blacharskich. Okazało się, że potrzebuję profil, kątownik i inne takie, tak więc postanowiłem obejrzeć skrzynie rozdzielczo – redukcyjne. Wyciągnąłem je z czuleści chlewu i dokonałem wstępnej rozbiórki. Poniżej kilka zdjęć i wniosków 😉

Hmmm, widywałem lepsze podłogi…..

O stanie głónej belki poprzecznej nie wspomnę…. Widok powyżej po kilku minutach działaniach “kątówką”….

No i z bliska…. Ale pomysł już jest i wiem, że się da 😉

A oto i dwie gwiazdy…. Ciekawe, co w środku…. 😉

Ktoś przy hamulcu ręcznym nieco mieszał…… 🙁

Wnętrze pierwszego “reduktora”….

I drugiego….. Święto, nic nie jest wyłamane, luzów nie widać, będzie chodzić 😉

Kilka drobiazgów w jednym miejscu….. Będzie co składać 😉

Lekutko brudne to, to…. Ale już jutro będzie OK

Jakie śliczne i całe trybiki…. Aż serce rośnie 😉

No i obudowa…. Łapy spawane, ale będzie chodzić 😉

Trzeba było przerwać prace, jutro wyjazd po stal, ropownik i czyściwo. Wszystko ruszy do przodu 😉

Tyle na dziś, będzie co robić w tygodniu 😉

pozdrawiam terenowo.

Seba 4×4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *