GAZ 69, “odnowa biologiczna” część XLIII… ;)


Dzisiaj udało się założyć koła na osie, następnie przymocować osie do resorów i sfinalizować połączenie przednich elastycznych przewodów hamulcowych. Kolejnym krokiem była walka z potężnym bałaganem…. 🙁 Nie myślałem, że tyle to zajmie 😉 Kolejnym krokiem było przestawienie podwozia Gazika i “wprowadzenie” budy na salony 😉 Już jutro pierwsze kroki w stronę spawania podłogi, ale najpierw trzeba będzie obciąć przymocowany na stałe stelaż, żebym sięgnął podczas spawania 😉

Poniżej kilka zdjęć:

Trochę sił straciłem, ale efekt końcowy cieszy oko 😉 Tylna oś na swoim miejscu 🙂

Cymbanty czekają na śruby….

No to pora na przód, na szczęście wielokrążek podwieszony pod sufitem pomógł bardzo 😉

Po raz kolejny gratuluję sobie zakupu klucza udarowego, ileż on zaoszczędza czasu i zdrowia 😉

Na amortyzatory przyjdzie czas…… 😉 Ale mocowania czekają 😉

No dobra….. Nie dość, że wysprzątałem, to jeszcze postanowiłem zrobić renowację stołu…. Łatwiej będzie znaleźć na nim śrubki 😉

Pół godziny samodzielnej walki i podwozie przestawione kawałek dalej, podczas przerw w spawaniu będzie można montować reduktor, wały i inne takie 😉

Zmieściła się 😉 A jaka sprężysta 🙂

No to witamy na placu boju……

Oj bój będzie długi i niełatwy….. I pomyśleć, że jest to ta lepsza podłoga (buda)…… Szok 😉

Fota na “do widzenia” 😉

Podsumowując, łatwo nie będzie…. Ale do tego już się przyzwyczaiłem, kolejna runda walki z żelazem zapowiada się ciekawie i rozpocznie się już jutro 😉

Pozdrawiam terenowo.

Seba 4×4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *