GAZ 69, “odnowa biologiczna” część LVII ;)


Dziś efektów niby nie widać choć pracy wbrew pozorom było sporo. Rozkręcenie amortyzatorów (jarzma, tuleje, śruby – szpilki), wybicie tulejek i gum, wymiana oleju, wyczyszczenie, odtłuszczenie i pomalowanie. Kila słów do napisania/przeczytania a roboty kilka godzin….. I to niby wszystko…. Jutro biorę się za dorobienie i montowanie przewodów hamulcowych, zregeneruję też pompę hamulcową, jeśli przyjdą tulejki amortyzatorów to najpierw je zamontuję 😉

Trochę to przypomina szynki przed wstawieniem ich do wędzarni 😉

Jarzma tylne

A tu przednie i tylne końcówki…

I widok “zusammen” do kupy 😉

Pozdrawiam terenowo.

Seba 4×4

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *