GAZ 69, “odnowa biologiczna” część LXVIII… ;)


Ze względu na warunki pogodowe, a raczej termiczne prace przeniosły się do naprędce przyszykowanego pomieszczenie z ogrzewaniem w postaci kozy kominkowej (dawna kuchnia robocza w budynku gospodarczym). muzyka gra, drwa płoną, robota się posuwa. Na chwilę obecną trwają prace przy przednich i tylnych błotnikach, po nich zabiorę się za maskę, drzwi itd. Czes też zabrać się za silnik, ale to po Nowym roku 😉 Poniżej kilka zdjęć:

Trochę tu….

Trochę tam…

Zgrubne to, ale będzie dobrze 😉

Na szczęście szybko krzepnie.

Moim zdaniem lepiej niż było….

Papier 1500 uczyni cuda….

Łapią linię 😉

Aż się nie chce zliczać godzin……

Poniżej kilka zdjęć z stanu początkowego 😉

Trochę się zmieniły 😉

Pozdrawiam terenowo.

Seba 4×4

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *